Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odchudzanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2015

Zamień kupne produkty na zrobione w domu!

Czy wiesz, jak prosto jest zamienić kupne produkty na te wykonane w domu! Skorzystaj z porad dietapacjenta.pl i odkryj magię zdrowej kuchni!




sobota, 9 maja 2015

Eko dieta bezglutenowa? Modne wariactwo!?

Eko jedzenie, eko budownictwo, eko hodowla. I co jeszcze eko? Dieta! Modna dieta eko, wege, bezglutenowa. Czym jest gluten? Większość hipsterów lub wariatów gluten free nie wie. Ale wybierają produkty bez glutenu, bo koledzy tak jedzą. A koledzy wiedzą coś więcej? Nie, wiedzą tylko, że jest to jedzenie eko. Drogie, modne i eko.


Hipsterzy, głupki i ludzie chorzy

Czasami się denerwuję, kiedy widzę lub słyszę bzdurne porady zdrowotne. W zasadzie to denerwuję się zawsze w takich sytuacjach. Z jednej strony powinienem się cieszyć: skoro widzę błąd to mogę napisać artykuł i przekazać prawidłową wiedzę. Z drugiej strony patrzę na tłum oszołomów, którzy i tak wybiorą modę. Tak właśnie było w odniesieniu do glutenu.
Dieta bezglutenowa była 2. najważniejszym trendem w jedzeniu, jaki zauważył w ubiegłym roku magazyn TIME.
natemat.pl
Kto obecnie nie je produktów zawierających tę magiczną i "szkodliwą" substancję? Hipsterzy, głupki i chorzy. Dwie pierwsze grupy połączę, to znaczy pominę... Skupię się na pacjentach. Otóż jest taka grupa ludzi, którzy rzeczywiście przestrzegają i muszą przestrzegać diety bezglutenowej. I większości wcale się to nie podoba, choć z czasem przyzwyczajają się do takiego stylu życia.

Gluten

Powinienem w tym artykule używać zamiennika dla słowa gluten w postaci sami wiecie co! Skoro ta substancja odpowiada za tycie, choroby, nowotwory, siwe włosy i brudne okna, zachowanie ostrożności byłoby na miejscu. Niestety, kolejny już raz pójdę pod wiatr i będę kusił... los. Więc zaczynamy: kto wie, co to jest gluten, ręka do góry! Aha, w zasadzie i tak nie zobaczę, kto się zgłosił. W takim razie pozwolę sobie opowiedzieć: dawno temu, za górami...
Gluten to grupa białek roślinnych: gliadyny i gluteiny, które naturalnie występują w ziarnach pszenicy, żyta i jęczmienia. Niewielkie ilości znajdziemy w ziarnach owsa.
Problem pojawia się wtedy, gdy na scenę wchodzi człowiek. Technologiczna obróbka pożywienia, jego przetwarzanie, ulepszanie i mieszanie powoduje, że gluten pojawia się w wielu produktach. Jest to wynik umyślnego połączenia lub zanieczyszczenia pokarmu gluteiną i gliadyną. Z tego powodu mięso mielone, wędliny, słodycze, piwo czy jogurty mogą zawierać gluten.

Czasami gluten jest zabroniony

Jak wspomniałem wcześniej, zdarzają się sytuacje, kiedy gluten jest zabroniony. Taki zakaz nakłada na pacjenta lekarz, dbając o zdrowie i komfort życia podopiecznego. Kiedy tak się dzieje?
Dietę eliminacyjną dla glutenu włączamy w przypadku rozpoznania celiakii (inne określenia to: choroba trzewna, enteropatia z nadwrażliwości na gluten). Schorzenie to polega na produkcji swoistych przeciwciał, które niszczą kosmki jelita cienkiego. Proces ten doprowadza do 
  • przewlekłego stanu zapalnego, 
  • zmian architektonicznych w ścianie jelita 
  • i utraty powierzchni wchłaniania substancji odżywczych. 
Chociaż choroba jest poważna, możemy ją łatwo ograniczyć stosując radykalną dietę bezglutenową. 
Wśród chorób powiązanych z glutenem wyróżniamy:
  • chorobę Duehringa,
  • ataksja glutenowa,
  • nadwrażliwość i alergia na gluten.

Czy zdrowo jest nie jeść glutenu

Osoby zdrowe, u których nie potwierdzono nietolerancji glutenu, nie powinny wykluczać tego składnika z diety. Pomyślcie sami, jaki jest sens? Skoro dany produkt nie szkodzi, nie powoduje odległych następstw, to po co go ograniczać? Z medycznego punktu widzenia, nie jest to poprawne rozwiązanie. Badania naukowe nie wykazały ochronnego działania diety "na wszelki wypadek".
Zwróćcie uwagę na inny aspekt. Gluten towarzyszył nam od czasów, kiedy zaczęliśmy uprawiać zboża. Nieprzerwanie był spożywany do czasów nastania nowej mody. Zanim skupiliśmy się na tym produkcie, nikt nie protestował, by go nie jeść. A więc sami widzicie, że to nasza fanaberia.
O ile nie ma takiej konieczności, nie powinniśmy wykluczać z naszej diety gamy produktów, jaką są na przykład produkty zbożowe, bogate w witaminy z grupy B, odpowiadające między innymi za pracę układu nerwowego, wygląd skóry czy pracę mięśni.Jeśli nie musimy przechodzić na trudną i kosztowną dietę bezglutenową, nie róbmy tego.
foch.pl

Glutenowa żyła złota

Pozostaje pytanie, dlaczego moda gluten free zyskała taką popularność? Działania uświadamiające czym jest celiakia ocuciły duże koncerny spożywcze. Początkowo firmy skupiły się na chorych i to dla nich produkowały nowe, tańsze i smaczniejsze produkty. Kiedy kampania okazał się złotym jajem, ktoś wpadł (najprawdopodobniej ten ktoś siedział w wygodnym, skórzanym fotelu, pijąc kawę w swoim biurze na 34 piętrze szklanego wieżowca) na pomysł propagowania diety bezglutenowej wśród zdrowych. Moda, hipsterstwo i chęć bycia eko zrobiły swoje. Produkty free zalały cały świat i trafiły na stoły fascynatów. 
Cena produktów gluten free jest znacznie wyższa od ceny standardowych produktów. Dzięki ogromnemu popytowi, biznesmeni kąpią się w pieniądzach konsumentów. A wśród konsumentów wciąż żywe jest przekonanie: im droższe tym lepsze i zdrowsze.


Think Healthy jest także na facebooku i twitterze. Odwiedź i dołącz!



wtorek, 21 kwietnia 2015

Paramedycyna z Facebooka: to zagraża życiu!

Realizując główne założenie bloga Think Healthy, widziałem i czytałem wiele "mądrości". Nie są mi straszni antyszczepionkowcy, homeopaci, twórcy oryginalnych mitów medycznych, czy zwolennicy medycyny ludowej. Jednak to, co wpadło w moje ręce... obudziło pierwotny instynkt "ratuj się kto może". Piszę o tym dla Was, abyście nie dali się oszołomić.


Totalne Bzdury w praktyce

Czy ktoś z Was spotkał się z Totalną Biologią w praktyce? Początkowo usłyszałem o "tym czymś" od koleżanki, która zaprosiła mnie do takiej grupy na Facebooku. Pomyślałem sobie: "biologię już zdawałem na maturze, po co teraz powtórka biologii?". No i na moje szczęście a szkodę ogółu, grupa ta nie zajmuje się odświeżaniem wiedzy biologicznej. To... kolejny paramedyczny twór lub sekta, która zbiera zagubionych pacjentów. Nie byłoby problemu, gdyby poziom tamtejszych rozmów dorównywał temu z for internetowych (gdzie i tak wartość merytoryczna leży w rynsztoku). W tej społeczności grupa (de)mentorów rozwiązuje przypadki kliniczne, często bardzo poważne! Oni jawnie zagrażają zdrowiu lub życiu!

Filozofia z krainy Hadesa

Czym jest Totalna Biologia w praktyce? To nie tylko wesoła grupa na portalu społecznościowym. Jest to rozbudowana filozofia wywodząca się z Nowej Medycyny Germańskiej dra Hamera
Jedna z głównych tez koncepcji Totalnej Biologii mówi o tym, że choroba nie jest błędem natury lecz najlepszym rozwiązaniem mózgu na utrzymanie organizmu przy życiu. Nasz mózg nigdy się nie myli i nie pracuje bez potrzeby, zawsze wybierając rozwiązanie doskonałe biologicznie. Każda dolegliwość jest więc przystosowaniem organizmu do istniejących warunków; będąc pozornym problemem dla człowieka, w rzeczywistości stanowi jego biologiczny atut.
virgobooks.pl
Jak widać, jest to zupełne zaprzeczenie stanowiska współczesnej medycyny klinicznej. W rozumieniu Totalnej Biologii (TB) choroba jest czymś fizjologicznym - lekarze w przypadku dysfunkcji mówią o patologii. Osobiście przekonuje mnie naukowe podejście. Jeśli coś się psuje, oznacza to zaburzenie homeostazy, oznacza błąd i jest czymś niepożądanym.

Absurd goni absurd

Jeśli kiedyś zastanawialiście się, dlaczego kogoś dotyka choroba nowotworowa, TB spieszy z odpowiedzią:
Twórcy metody zaprzeczają myśleniu, że w ciele mogą rozwijać się jakiekolwiek komórki bez kontroli i zarządzania ze strony mózgu. Nowotwór nie jest więc odrębnym bytem, który „zaatakował” organizm, lecz tak jak każda inna choroba, jest zaplanowaną akcją mózgu. Tak samo jak mózg powołał komórki rakowe do działania, tak odwoła ich działanie, jeśli zostaną stworzone odpowiednie warunki i rozwiązany konflikt.
virgobooks.pl 
Tak więc, Twój mózg zaplanował długotrwałą walkę z nowotworem, był świadomy chemioterapii, powikłań i trudności. Wszystko wskazuje na to, że masz cierpieć - bo tak! Chyba, że zaczniemy masowo amputować mózgowie: to może być jakieś rozwiązanie. Zacznijmy od przedstawicieli TB.

Skąd bierze się choroba wg Totalnej Biologii

Jak się okazuje, można łatwo poznać przyczyny wszystkich chorób. To dziwne, że naukowcy byli obojętni na proste rozwiązania. Czyżby przemawiała przez nich naukowa ignorancja? Tymczasem:
Twórcy metody zaprzeczają myśleniu, że w ciele mogą rozwijać się jakiekolwiek komórki bez kontroli i zarządzania ze strony mózgu. Nowotwór nie jest więc odrębnym bytem, który „zaatakował” organizm, lecz tak jak każda inna choroba, jest zaplanowaną akcją mózgu. Tak samo jak mózg powołał komórki rakowe do działania, tak odwoła ich działanie, jeśli zostaną stworzone odpowiednie warunki i rozwiązany konflikt.
virgobooks.pl 
A więc:
  • jeśli w dzieciństwie spotkało Cię coś przykrego, możesz później chorować,
  • jeśli ktoś krzywo na Ciebie spojrzał, będziesz cierpiał,
  • jeśli bliscy nie darzą Cię wystarczająco silnym uczuciem, 
  • albo coś, gdzieś, kiedyś poszło nie tak, masz przechlapane. 

Zagrożenie zdrowia i życia

Dzisiejszy artykuł jest całkiem poważny i nie mam na celu wyśmiania medycznych dewiacji. Poniżej zaprezentuję kilka przykładów rozumowania Totalnej Biologii i krótko skomentuję, dlaczego jest to niebezpieczne.

Przypadek 1 - żyły na całym ciele

Prześwitywanie naczyń żylnych przez skórę nie jest niepokojące, o ile naczynia nie są powiększone lub bolesne. Każdy z nas ma widoczne żyły w jakimś miejscu ciała. W tym przypadku należy wspomnieć o żylakach, które są dużymi rozdęciami naczyń żylnych. Może o to chodziło autorowi pytania?

Przypadek 2 - perlak

Perlak jest to guzowaty twór powstający w uchu środkowym, który jest przyczyną przewlekłego zapalenia. Zmiana składa się z prawidłowych lub zmienionych komórek tkanki ucha środkowego. Leczeniem jest zabieg otochirurgiczny.

Przypadek 3 - trądzik różowaty

Trądzik różowaty to przewlekła i zapalna choroba skóry twarzy - zwykle zajmuje jej środkową część. Trądzik różowaty rozpoczyna się od rumienia, a później pojawiają się grudki i krosty. Diagnozowanie choroby i leczenie powinno przebiegać pod kierownictwem lekarza dermatologa.

Przypadek 4 - gluten przyczyną całego zła

Oto przykład, jak łatwo można skrzywdzić dziecko. Zabrać mu gluten (chociaż nie ma do tego wskazań, koszmary nie świadczą o nietolerancji glutenu), nabiał (jak będzie się dziecko rozwijało?) oraz słodycze. Co w takim razie, jeśli i nam śnią się koszmary? Mam lepsze rozwiązanie - nie kłaść się spać!

Przypadek 5 - guz i kurz

teraz warto zadać sobie pytanie: po co czujność onkologiczna? Wystarczy posprzątać wszystkie kąty w naszym domu, odkurzyć dywan i po sprawie. Chyba, że chodzi o inne brudy? Całkiem poważnie: nigdy nie wolno bagatelizować takiego wyniku USG i należy dokończyć diagnostykę. Tylko konsultacja lekarska powinna prowadzić pacjenta, odrzućmy szamanów.

Przypadek 6 - i tak to się kończy

Na szczęści finał ma miejsce w szpitalu. Nie wiadomo jednak, ile czasu pacjent stracił przez porady TB. Przerażające, że "koledzy" jeszcze na koniec podrzucają oświecone artykuły. Czy to jest etyczne?

Podsumowując

Wyzuty z energii i załamany tym, co czytam na łamach Totalnej Biologii, pokuszę się o parę zdań podsumowania. Warto zostawić medycynę dla tych, którzy tematem się zajmują i mają odpowiednie kwalifikacje. My jako pacjenci nie powinniśmy deptać medycyny klinicznej i uciekać się do magii i praktyk szamana. XXI wiek zobowiązuje do cywilizowanego postępowania, szczególnie jeśli chodzi o życie i zdrowie!
Macie ochotę na więcej przypadków z Totalnej Biologii, które będą przestrogą? Pozostawcie komentarz, a przygotuję kolejny artykuł łamiący mitologiczne wierzenia.


Think Healthy jest także na facebooku i twitterze. Odwiedź i dołącz!


piątek, 9 maja 2014

Sezon na grilla: mięso z supermarketu

Sezon na grilla uważam za otwarty. Potrzeba tylko słonecznej pogody, wolnego dnia od pracy oraz jedzenia i picia. Warto zabrać koc, okrycie na głowę, znajomych i dobry humor. Szykuje się totalny chill out.





  Grillowanie to dobry pomysł na spędzenie wolnego dnia, rodzinną integrację lub spotkanie ze znajomymi. Jeśli tylko pogoda dopisuje, warto wybrać się za miasto lub na ogródki działkowe. Nie ma nic lepszego, niż dobra zabawa połączona z pysznym jedzeniem. Tylko co wybrać? Kanapki? Nie, kto by chciał wstać wcześniej i przyszykować kilkanaście kanapek na cały dzień. 

  Potrawy z grilla są ciepłe, ładnie wyglądają i przede wszystkim, smakują. Każdy może przyrządzić to, na co ma ochotę: pieczone ziemniaczki, kiełbaskę, stek lub inne pyszności. W sezonie, sklepy zabiegają o klientów i kuszą ich grillowymi promocjami. Oferują sztućce, picie, przekąski i oczywiście... mięso na ruszt. Hmmm... Prawdziwa okazja, porcje są już podzielone, wszystko doprawione i gotowe do przyrządzenia. W dodatku, tacki z mięsem nie kosztują dużo. Krótko mówiąc: wygoda i oszczędność czasu.

   Ciekawi mnie, czy ktoś z Was się zastanawiał, co to za mięso. Nie chodzi mi tyle o rodzaj (drób, wieprzowina) ile o jego jakość. Może opowiem Wam coś o tym? Nie chcę psuć zabawy, ale szkoda marnować zdrowia. Nic przyjemnego przesiadywać w toalecie i płacić w ten sposób za supermarketowe specyfiki.

Jakość mięsa. 
  Pakowane produkty mięsne, przeznaczone na grilla nie zawsze są tak świeże, jak byśmy chcieli. Sklepy bronią się przed stratami. Co zrobić, gdy mięso mieni się odcieniami zieleni? Sprawa wygląda na przegraną, ale... jest sposób. Głowa pracuje. Jak się okazuje, rozwiązanie jest proste: należy wziąć sztukę mięsa, umyć ją ciepłą wodą z detergentem (np. płyn do naczyń). Taki zabieg pielęgnacyjny zmyje niechciany nalot oraz zlikwiduje nieświeży zapach. Aby uniknąć kompromitacji, umyte mięsa przyprawia się tak mocno, że nie widać ich powierzchni. Smak zdominowany jest przez przyprawy, dzięki czemu nie czuć "świeżości" produktu. 
  Przedstawione praktyki nie są wymysłem mojej wyobraźni. Tak się naprawdę dzieje. Szczególnie duże sklepy, które dysponują odpowiednim zapleczem, są ośrodkami reanimującymi mięso. Klient kupi, zje i ewentualnie się zatruje. Pieniędzy zwracać nie trzeba, bo jak udowodni, że przyczyną zatrucia było akurat mięso?
   Nie można też demonizować sprawy i trzeba zachować zdrowy rozsądek. Z pewnością, nie w każdym sklepie, gotowe mięsa na grilla są stare. Być może zdarzają się uczciwi sprzedawcy, którzy szanują nabywców. Mimo wszystko, polecam dzień wcześniej kupić surowe mięso i samodzielnie je przygotować.

Niska cena. 
   Nigdy Was nie zdziwiła dość niska cena za mięso i to w dodatku doprawione? Mnie to zastanawia. Patrząc z perspektywy sprzedawcy, niska cena zachęca do kupienia. Sklep nie ponosi strat i nie wyrzuca produktów. Szkoda, że idylliczny obraz jest znaczenie bardziej szary. Na niski koszt wpływa także: gorsza jakość mięsa, długi termin przydatności, większa zawartość wody i dodatków, niż samego mięsa.

Czytaj etykiety. 
  Zanim wybierzesz gotowy produkt, przeczytaj jego etykietę. Najpierw zwróć uwagę na zawartość mięsa w mięsie! Naprawdę. Czasami można trafić na prawdziwe rarytasy, np. kiełbasa z 11% zawartością mięsa. Mniam. Dalej spójrz na skład produktu. Jeśli migają Ci przed oczami symbole "E" (np. E 251 i in.) to nie warto produktu kupować. Tajemnicze "E" są składnikami konserwującymi, dlatego produkty mogą mieć długą datę przydatności. Dla konsumenta znaczy to tyle, że będzie świecił po zmroku.

Gdy się zatruję. 
   Jeśli mamy pecha, możemy się zatruć. Objawy pojawiają się nagle, a należy do nich: 
  - biegunka, 
  - nudności, 
  - wymioty, 
  - kurczowy ból brzucha,
  - może wystąpić temperatura. 
Choć choroba ustępuje zazwyczaj samoistnie, chorującym nie zazdroszczę. 
Podstawą kuracji jest nawadnianie - należy spożywać dużo płynów: wody lub lekko słodkiej herbaty. Przy uciążliwej biegunce można stosować leki przeciwbiegunkowe. W czasie ostrych objawów nie należy zupełnie rezygnować z przyjmowania posiłków. Zaleca się spożywanie niewielkich ilości pokarmów obojętnych, np.: gotowany ryż, makaron, gotowane warzywa, banany lub jogurty  naturalne. Unikamy potraw smażonych i słodkich.  Kiedy dolegliwości biegunkowe ustępują, wracamy do normalnej diety.


Wszystkim Czytelnikom życzę dobrej, letniej zabawy i smacznego grillowania!
       

piątek, 25 kwietnia 2014

Prawidłowe odżywianie - czy to łatwe?

Dieta jest kluczowym elementem dobrego samopoczucia. Co to znaczy, że trzeba jeść zdrowo? Czy ciężko jest dbać o prawidłową i racjonalną dietę? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.



    Inspiracją do napisania tego artykułu były moje własne doświadczenia, rozliczne poszukiwania i próby stosowania zdrowej diety. Kiedy zacząłem zastanawiać się nad tym co jem, szukałem cennych wskazówek, które miały ułatwić mi zadanie. Jak Internet jest ogromny, tak nie znalazłem nic wartościowego. Pomijając rozliczne rady z for internetowych, na próżno było szukać wiarygodnych porad.  Teraz mając wiedzę teoretyczną i doświadczenie, postaram się przedstawić czym jest prawidłowe odżywianie.
           
Pytanie, które zawarłem w tytule, jest trudne. Nawet teraz, ciężko mi na nie jednoznacznie odpowiedzieć.
Dla osoby, która zaczyna zmieniać swoje nawyki żywieniowe, droga do sukcesu będzie trudna. Cały wysiłek jest związany z nauczeniem się podstawowych zasad odżywiania i konsekwentnego ich przestrzegania. Nie będzie łatwo, bo człowiek z natury postępuje tak, jak czynił przez długi czas. Już od samego początku, można napotkać przeszkodę, którą jest brak czasu. Jeśli praca zabiera ci większość dnia, będziesz oszczędzał cenne minuty na odpoczynek, zaniedbując dietę. Jeszcze gorzej, jeśli lubisz i często stołujesz się w miejscach, które serwują jedzenie typu fast food – szybkie jedzenie lub, jak niektórzy mówią, śmieciowe. Myślę, że tak ostre określenie tych przekąsek nie jest bezzasadne. Stosunkowo mała objętość tych dań powoduje, że zaspokajają głód na krótko, zawierają ogromne ilo ści węglowodanów i soli oraz stanowią bombę kaloryczną.
Po zrobieniu kilku kroków na przód, będzie tylko łatwiej. Stopniowo zdrowe nawyki będą czymś oczywistym. Stosowanie zasad zdrowej diety nie będzie męczące i nie będzie wymagało ciągłego skupienia. Pewne czynności będziemy robić odruchowo, a inne jak np. dobór produktów będą czymś naturalnym.
Wniosek z tego płynie jeden, najtrudniej jest zacząć, a później mamy już „z górki”.
           
Wcześniej wspominałem o zasadach dobrego, zdrowego odżywiania, ale nie podałem nic konkretnego. Tak teraz przedstawię kilka porad, które warto stosować.

Każdy dzień zacznij od śniadania. Jest to bardzo ważny posiłek, który dostarczy ci energii do działania od samego rana. Pomijanie śniadania powoduje spowolnienie metabolizmu. W ten sposób organizm broni się przed wyczerpaniem. Dodatkowo uruchomione zostają mechanizmy zapewniające gromadzenie energii, czyli mówiąc krótko, odkładany jest tłuszcz.

Jedz częściej ale w mniejszej ilości. Zaleca się spożywanie pięciu posiłków dziennie w odstępach 3 – 4 godzinnych. Zapewnia to stały dopływ energii potrzebnej do pracy i utrzymuje metabolizm na wysokim poziomie. Regularne posiłki chronią przed dużymi wahaniami stężenia glukozy we krwi, co warunkuje prawidłowe działanie insuliny. Niejedzenie przez dłuższy czas powoduje wyczerpanie organizmu, zmęczenie i spalanie mniejszej ilości kalorii.

Nie opuszczaj posiłków. To, że nie zjesz jednego dnia, nie pomoże w zachowaniu wymarzonej wagi. Organizm nie da się oszukać i przyjdzie taki czas (za dzień czy dwa), kiedy zjesz z
naddatkiem i to dużym.

Posiłki spożywaj powoli, nie śpiesz się. Usiądź wygodnie i w takiej pozycji jedz. Połykaj małe kęsy, które wcześniej dobrze pogryź. Zapewni to odpowiednie zwilżenie pokarmu i jego rozdrobnienie. Długie żucie pozwoli także na wstępne trawienie przez enzymy zawarte w ślinie.

Jedz ostatni posiłek minimum dwie godziny przed snem. Nie kładź się zaraz po jedzeniu. Spoczynek bezpośrednio po posiłku uniemożliwia pełny obrót substancji odżywczych. Są one szybko metabolizowane i magazynowane jako glikogen, a dalej jako tłuszcz. Spanie z pełnym żołądkiem przyprawia o dyskomfort. Mogą wystąpić wzdęcia, zgaga i ból brzucha.

Dbając o sylwetkę lub chcąc się pozbyć zbędnych kilogramów, zrównoważ liczbę przyjmowanych kalorii z liczbą jakiej potrzebujesz. Dzienne zapotrzebowanie na kalorie można wyliczyć stosując powszechnie dostępne przeliczniki. Nie zapominaj o aktywności fizycznej.

Spożywaj owoce i warzywa, nie ograniczaj ich liczby. Produkty te są bogatym źródłem błonnika i witamin.

Nie zapominaj o produktach zbożowych. Są one ważne, ale wybieraj produkty pełnoziarniste.

Ogranicz spożycie tłuszczy. Staraj się je przyjmować w postaci nienasyconych kwasów tłuszczowych, które korzystnie wpływają na organizm. Nasycone kwasy tłuszczowe są wrogiem organizmu i ich nadmierne spożycie doprowadza do otyłości, miażdżycy i zawału serca.

Pij dużo wody, a staraj się unikać napojów słodzonych.

Wybieraj produkty świadomie, czytając ich etykiety. Lektura składu niektórych przetworów przyprawia o zawrót głowy, a gdy dojdziesz do szeregu ulepszaczy „E”, przypomnisz sobie tablicę Mendelejewa.


Ogranicz spożycie soli. Choć zawiera ona jod, jej zbyt duże spożycie predysponuje do rozwoju nadciśnienia tętniczego. Zaleca się dzienne spożycie 2 gram soli. Pamiętaj, że niektóre przetwory posiadają w sobie ten związek.

Ważne jest, aby ograniczyć używki. Alkohol w nadmiarze szkodzi, naprawdę. Zdrowo jest wypijać jeden do dwóch kieliszków czerwonego wina dziennie. Papierosy także należy ograniczyć, do zera. Dlaczego? Chyba nie muszę pisać.

Nie zapominaj o aktywności fizycznej. Jest ona bardzo ważna, ponieważ zapewnia pełną sprawność i dobrą kondycję. Dorośli powinni ćwiczyć ok. 40 minut dziennie, a dzieci 60. Prace domowe, takie jak np. sprzątanie także można zaliczyć do aktywności fizycznej.
           


Jak widzisz, wiele kwestii składa się na definicję prawidłowego odżywiania. Być może przedstawione zasady wydają się przesadzonymi, ale uwierz, nie są. Nie przerażaj się i nie zniechęcaj. Nie próbuj wprowadzić wszystkich tych reguł na raz. Działaj powoli, stopniowo. Zapewni ci to satysfakcję z kolejnych postępów i osiągnięć oraz ochroni przed zwątpieniem. Po pewnym czasie zobaczysz wyraźną różnicę, zdecydowaną poprawę. Będzie to bodziec do kolejnych zmian. A wszystko po to, by żyć długo i zdrowo, by twoje samopoczucie było dobre, a na twojej buzi zawsze gościł uśmiech. Pamiętaj, warto! Powodzenia!

czwartek, 24 kwietnia 2014

Zdrowie w tabletkach

Kwasy omega 3, żeń-szeń, błonnik, lecytyna, guarana, kolagen to najpopularniej reklamowane suplementy diety. Preparaty te mają dostarczać niezbędnych substancji i (zapewne) gwarantować pełnię zdrowia. Czy tak jest? Czas to sprawdzić.


Statystyka
            Na samym początku trzeba przyznać, że marketing zrobił swoje. Suplementy diety są modne – kolorowe i krzykliwe reklamy zapewniły sukces. W 2013 roku na polski rynek wpuszczono około 4 tysięcy nowych suplementów diety. Szacunkowo, Polacy w ubiegłym roku wydali 2,9 mln złotych na reklamowane preparaty. Popularność tych dodatków nieco zmalała w porównaniu z latami 2006-2009, ale nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Firmy zajmujące się obrotem tych syntetyków, argumentują spadek popytu przez wzrost wiedzy konsumentów! Nie grozi im jednak bankructwo. Cytując pewien raport: „starzejące się społeczeństwo, wzrost zainteresowania samoleczeniem i zdrowym wyglądem zewnętrznym” zapewni im wysoką sprzedaż.

Fakty i mity
            Najważniejsze jest, aby uzmysłowić sobie, że suplement diety nie jest lekiem. Jeśli kiedykolwiek słyszeliśmy, że jest to preparat leczniczy, zostaliśmy okłamani. Jak sama nazwa wskazuje, środki te mają uzupełniać braki poszczególnych składników odżywczych czy mineralnych. Ale uważaj! Skąd wiesz, że cierpisz na niedobór danego składnika?
Choć suplementy diety sprzedawane są bez recepty, a reklamy zapewniają o ich bezpieczeństwie, nie oznacza to, że nie mogą zaszkodzić! Lekkomyślne stosowanie może doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia. Cudowne tabletki mogą stać się piekielnie niebezpiecznymi.
Przeprowadzone badania wśród Polaków po 65. roku życia wskazują, że każdy środek kupiony w aptece jest dla nich lekiem i musi, i na pewno będzie leczył. Nic podobnego! Możliwość kupienia suplementów w aptekach to psychologiczny chwyt marketingowy, który sam w sobie działa na nas „leczniczo”.

Kto potrzebuje suplementacji
            Środki wzbogacone o poszczególne składniki, powinny być przyjmowane przez osoby chore, ludzi przebywających w szpitalach, osoby stosujące diety eliminacyjne i restrykcyjne, wegetarian, kobiety w ciąży, osoby w podeszłym wieku. Osobnym przypadkiem są ludzie uprawiający sport. Mimo to, osoby z każdej grupy powinny konsultować z lekarzem przyjmowanie dodatkowych środków. Nie należy bagatelizować sprawy, nawet nadmierne przyjmowanie witaminy C może szkodzić! Bądź świadomym konsumentem.

Leki czy naturalne źródła
            Aby uzupełnić braki na poszczególne składniki, nie musisz przyjmować garści tabletek. Przyjemniej i na pewno zdrowiej jest stosować dietę z odpowiednimi produktami. Pamiętaj, że każda substancja przyjmowana w postaci pigułek, nie jest obojętna dla naszego organizmu. Szczególnie wrażliwe są dwa narządy: żołądek i wątroba. W żołądku zachodzą procesy trawienne, a więc tabletki są tam po części rozkładane. Ich składniki mogą drażnić śluzówkę żołądka i na przestrzeni lat, mogą osłabiać jego funkcję. Wątroba to największe laboratorium, tutaj każda substancja jest metabolizowana. W przypadku sztucznej suplementacji, drastycznie wzrasta ilość związków chemicznych, jakie musi przetworzyć. Nadmierna eksploatacja wpływa na „zużycie” wątroby i jej niedomaganie w podeszłym wieku.

Naturalna suplementacja
            Ogromna gama produktów naturalnych, zapewnia prawidłową suplementację. Warto wzbogacić swój jadłospis o wybrane produkty i cieszyć się pełnią zdrowia. Poniżej przedstawię najważniejsze składniki dla naszego organizmu, które znajdziemy w naturze.

Kwasy omega 3 to nienasycone kwasy tłuszczowe, które korzystnie wpływają na funkcję mózgu, obniżają poziom cholesterolu i ciśnienie tętnicze, a także wpływają na elastyczność skóry. Przede wszystkim chronią one układ sercowo-naczyniowy i obniżają ryzyko choroby wieńcowej i zawału serca. Kwasy te znajdziemy w rybach: makreli, dorszu, sardynkach, łososiu. Mniejsze ilości znajdują się w oleju rzepakowym, fasoli czy orzechach włoskich.

Błonnik warunkuje prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Zapewnia odpowiednią perystaltykę, oczyszcza przewód pokarmowy i poprawia ukrwienie jelit. Duże ilości błonnika znajdziemy w produktach roślinnych, np.: bób, groszek, kasze czy pieczywo razowe.

Kolagen to białko włókienkowe, które wchodzi w skład wielu struktur. Suplementacja jest szczególnie zalecana dla poprawienia elastyczności i jędrności skóry. Ponadto kolagen zapewnia wzmocnienie kości i ochronę stawów. Źródłem tej substancji są galaretki, produkty zawierające żelatynę oraz w mniejszym stopniu ryby.

Kwas foliowy jest szczególnie ważny dla kobiet w ciąży. Planując potomstwo, kobiety powinny zwiększyć jego suplementację na ok. 8. miesięcy przed zajściem w ciążę. Dodatkowo kwas ten korzystnie wpływa na obniżenie ryzyka miażdżycy. Źródła: kalafior, brokuły, szpinak, sałata.

Witamina A jest cennym związkiem, chroniącym przed reaktywnymi formami tlenu, które uszkadzają tkanki. Zapewnia także lepsze widzenie po zmroku. Znajdziemy ją w czerwonych i pomarańczowych warzywach: marchwi, pomidorach, dyni, morelach a także w szpinaku i sałacie.

Wapń to budulec kości i zębów. Zapewnia prawidłową strukturę kośćca, nadając wytrzymałości i warunkując spoistość. Jest szczególnie ważny dla dzieci w okresie wzrostu i dla osób w podeszłym wieku. Produkty bogate w wapń: migdały, śledzie, jogurty, mleko, sezam.

Żyj zdrowo!
            Podstawową zasadą dbania o własne zdrowie jest rozwaga. Zanim sięgniesz po chemiczne preparaty, pomyśl o naturalnych źródłach substancji mineralnych i odżywczych. Nie faszeruj się tabletkami, jeśli nie jest to konieczne.