Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie intymne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie intymne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 kwietnia 2016
Nowy wirus w Polsce: Backwards!
Think Healthy mocno się zakurzył, ale dziś odświeżę tutejsze powietrze. Nie mogę przemilczeć epidemii, która ogarnęła zmęczony już organizm. Nie trzeba wiele słów by przekonać Was, że osłabione ciało łatwo poddaje się chorobie i jeszcze szybciej ulega jej skutkom i powikłaniom. O co chodzi?
Za górami, za lasami...
Za górami od południa, za lasami od wschodu. Pomiędzy Odrą a Wisłą leży niemały i piękny kraj. Polska. Państwo o dość ciekawych granicach, budzących we mnie odwieczne pytanie: "kto wymyślił tak skomplikowany kształt granic?". Kraj będący wschodnią flanką Europy. To nasza ojczyzna! Ale dlaczego o tym piszę? Bo ludność zamieszkująca Polskę zaczyna stąpać po niezdrowej ziemi, krocząc ku chorym rozwiązaniom. Nie wiem czym jest to spowodowane, czy zatrutym i stęchłym powietrzem, czy mętną wodą ze studni. Nie znam etiologii, więc celuję w chorobę zakaźną.
Wirus Backwards
Jak każdy autor lepszego lub gorszego tekstu, pozwalam sobie na żart, ironię i fakty wplecione w jeden ciąg liter. Backwards dla większości będzie zrozumiałym sformułowaniem, a innym wyjaśnię: back = cofać. Krótkim hasłem Backwards chcę określić obecną tendencję opasającą polską ochronę zdrowia. Bo obecny stan rzeczy i nowe pomysły nie budzą większego optymizmyu. I choć we krwi, jako Polacy, mamy niezadowolenie, krytykę proponowanych zmian słychać od dawna. Jest ona słuszna, a dyktowana przez autorytety lecznictwa polskiego.
Dzisiejszym postem chcę Was zachęcić do dyskusji. Ciekaw jestem każdej opinii i zdania na temat ochrony zdrowia. Dlatego ten artykuł będzie tylko zajawką najważniejszych tematów vs. problemów.
Niewolnicy w białych kitlach
Zacznę od problemu młodych ludzi, którzy zdecydowali się poświęcić swoje życie niosąc pomoc innym. Mówię tutaj o młodych lekarzach, stażystach i rezydentach. Liczę, że większość wykonuje lub będzie wykonywać swoją pracę z pasją i zaangażowaniem, choć wiem, że w tej grupie nie brakuje karierowiczów i biznesmenów.
Decydując się na studia lekarskie, podejmuje się decyzję nauki na całe życie. Regularne studiowanie: ćwiczenia, seminaria i wykłady trwają 6 lat (o rok dłużej w porównaniu z innymi kierunkami). Po 6ciu latach adepci sztuki lekarskiej przez rok odbywają staż. Ma to służyć praktycznemu wykorzystaniu zdobytej wiedzy. W rzeczywistości jest smutnym zderzeniem świata realnego z teorią wbijaną do głów przez okres studiów.
Tak mało się mówi o sposobie studiowania lekarzy, a warto poruszyć tę kwestię. Większość zajęć (zależnie od uczelni) jest prowadzona nudno techniką "na odwal". Lekarze którzy zajmują się dydaktyką, nie mają czasu dla studentów i często ich przepędzają. Student medycyny, ten który stanie się szanowanym doktorem, jest zawadą, kłopotem i problemem dla nauczycieli. Gdyby scalić wszystkie dobrze zorganizowane i poprowadzone zajęcia, studia można by skrócić do dwóch lat. Naprawdę!
Po studiach zaczynają się kolejne schody. Brak lub za mała liczba miejsc specjalizacyjnych, niska pensja. Chociaż temat pieniędzy jest dla nas drażliwy, warto o nim mówić. Zawsze kłuje nas w boku, gdy sąsiad spod piątki zarabia więcej, lub sąsiadka z góry ma lepszy samochód. Ale czy normalnym jest, że rezydent zarabia miesięcznie 2300 zł netto pełniąc regularne dyżury i walcząc o ludzkie życie? A czy odsetek młodych lekarzy opuszczających kraj nie wskazuje, że jest duży problem? Ja wiem, lepiej było iść pracować na kasie w hipermarkecie. W jednym z dyskontów kasjer zarabia 2500 zł na rękę. I nie martwi się o czyjeś życie.
Zaglądając w majtki
Coś, co powoduje we mnie wzrost gorączki i objawy reakcji wstrząsowej, to chęć regulowania ludziom życia intymnego. Jakże już powszechne i nasilające się jest pragnienie zaglądania ludziom do sypialni, pod kołdrę i w majtki. Komu lub czemu to ma służyć? Czy zacisze domowe i sypialnia nie powinny być naszą oazą? Nie, nie w Polsce. Chcę tutaj nawiązać i sprowokować Was do dyskusji nt. zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych i dostępności "pogułki po".
W moim przekonaniu, polskie przepisy antyaborcyjne już są zbyt ostre. Ale pisałem to już wcześniej. Teraz postuluje się całkowity zakaz wykonywania tego zabiegu. Przyprawia mnie to o mdłości, bo eliminuję się godność kobiety. Czy na horyzoncie nie malują się apodyktyczne rządy samców? Czy kobieta nie staje się czasem pojemnikiem na dziecko? Kiedy istnieje zagrożenie zdrowia lub życia kobiety ciężarnej, istotnie należy o nie walczyć. Nie wynika to z punktu widzenia, a podstawowej zasady medycyny: pomagać, a nie szkodzić. Zresztą, można wiele dyskutować a rzeczywistość będzie brutalna. Zaostrzając przepisy zasilimy czarny rynek i stracimy kontrolę nad zabiegiem aborcji. Będziemy udawać, że jest wspaniale. I będziemy robić przysiady w szambie własnej hipokryzji.
środa, 19 sierpnia 2015
Męska pigułka antykoncepcyjna - przełom w medycynie?
Od wielu lat lekarze, biolodzy oraz ludzie biznesu zajmują się ulepszaniem technik antykoncepcji. Unowocześniają najmniejsze elementy, od materiału prezerwatyw po substancje czynne i dawki środków farmakologicznych. Antykoncepcja nadal dotyczy płodności kobiet. Czy istnieją środki regulujące uwalnianie męskich komórek rozrodczych?
Jak to było dotychczas?
Obecnie stosowana przez płeć piękną pigułka antykoncepcyjna, ma dwa podstawowe zadania:
- hamuje wydzielanie hormonu FSH, przez co uniemożliwia dojrzewanie pęcherzyka Graffa i tym samym zawartej w nim komórki jajowej; ponadto zatrzymuje owulację, czyli uwolnienie tej komórki do światła jajowodu,
- zagęszcza i zmienia skład śluzu wydzielanego w szyjce macicy, przez co zwalnia ruch plemników przedzierających się w górę - do jajowodu, utrudniając ewentualne zapłodnienie.
Warto przypomnieć, że przemiany biochemiczne zachodzące w człowieku są niezwykle złożone. To właśnie dlatego, nikt nie jest w stanie zapewnić 100% zabezpieczenia przed ciążą, podczas stosowania terapii hormonalnej.
Fabryka gamet
Produkcja męskich komórek rozrodczych, czyli plemników, zachodzi w kilku etapach podczas których rosną i dojrzewają, nabywając specyficznych funkcji.Sygnał do produkcji plemników, pochodzi z mózgowia, a dokładnie z podwzgórza. Podwzgórze wysyła hormony sterujące właściwą fabryką - jądrem. Jądra, dwa narządy, znajdują się w worku mosznowym (mosznie). Dlaczego mają one tak charakterystyczną lokalizację? Dzięki położeniu poza jamą brzuszną, temperatura ich otoczenia jest o ok. 2 stopnie Celsjusza niższa, niż wnętrze naszego ciała (37°C). Jest to ważne, ponieważ już jeden stopień różnicy może spowolnić lub nawet zatrzymać prokreacyjną linię produkcyjną.
Plemniki powstają w konkretnej części jądra, tzw. kanalikach nasiennych. Są to wielometrowe, U-kształtne przewody, budujące większą część narządu. Powstałe komórki przedostają się dalej do pęcherzyków nasiennych. W tym miejscu dojrzałe plemniki są czasowo magazynowane.
Jeden pełny proces powstawania i dojrzewania plemników - spermatogeneza, trwa około 72 dni. Cały cykl rozpoczyna się podziałem jednej z komórek budujących ścianę kanalika nasiennego. W pierwszej kolejności rozwija się główka plemnika. Dalej wykształcona zostaje witka i plemnik uwalniany jest do światła kanalika. Witka jako narząd ruchu, pozwala poruszać się w kierunku najądrza. W najądrzu komórka pozostaje około 3 tygodni, podczas których nabywa pełnej dojrzałości i gotowości do zapłodnienia.
Plemniki wykazują ruchliwość. Jest to zdolność do czynnego przemieszczania się przy pomocy ruchu witki. Plemniki posiadają ją przez wiele dni, jednak jeśli w tym czasie nie dojdzie do wytrysku, tracą witalność i obumierają. Organizm pozbywa się ich poprzez polucje nocne, bądź przy okazji najbliższej ejakulacji.
Warunkiem prawidłowego rozwoju i dorastania męskich gamet jest obecność odpowiedniej ilości hormonów FSH, LH oraz testosteronu. Brak lub niedostatek któregoś z nich powoduje spadek wydajności spermatogenezy, a nawet jej zanik.
Czasowa blokada męskiej płodności
Męska antykoncepcja jest możliwa? Do tego właśnie dążą specjaliści z Columbia University. Naukowcy zamiast hormonów chcą bazować na... witaminie A. Witamina ta stanowi cały zbiór retinoidów, wśród których znajduje się kwas retinowy. To w nim naukowcy pokładają największe nadzieje, ponieważ jego obecność jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i dojrzewania plemników.
Seria badań przeprowadzona na myszach potwierdziła, iż nawet niewielkie dawki owej "męskiej pigułki antykoncepcyjnej" zapobiegają ciąży. Tabletka zawiera związki blokujące swoiste receptory dla wcześniej wspomnianego kwasu retinowego. Zaburza to spermatogenezę jednocześnie nie upośledzając innych funkcji witaminy A w organizmie (jak np. udział w procesie widzenia).
Seria badań przeprowadzona na myszach potwierdziła, iż nawet niewielkie dawki owej "męskiej pigułki antykoncepcyjnej" zapobiegają ciąży. Tabletka zawiera związki blokujące swoiste receptory dla wcześniej wspomnianego kwasu retinowego. Zaburza to spermatogenezę jednocześnie nie upośledzając innych funkcji witaminy A w organizmie (jak np. udział w procesie widzenia).
Badania pokazały również, że podobnie jak w przypadku antykoncepcji "żeńskiej" ta "męska" również jest odwracalna. Produkcja plemników zostaje wznowiona już po kilku dniach od zaprzestania przyjmowania inhibitorów.
Eksperyment na myszach nie dostarczył informacji o skutkach ubocznych, a tym samym przeciwwskazaniach do stosowania tej metody. Jest więc szansa, iż blokery kwasu retinowego okażą się bezpieczniejsze dla zdrowia w stosunku do obecnie stosowanych hormonów.
Znając podejście mężczyzn do antykoncepcji mechanicznej, trzeba się zastanowić: czy statystyczny Kowalski będzie chciał taką pigułkę zażywać?
Eksperyment na myszach nie dostarczył informacji o skutkach ubocznych, a tym samym przeciwwskazaniach do stosowania tej metody. Jest więc szansa, iż blokery kwasu retinowego okażą się bezpieczniejsze dla zdrowia w stosunku do obecnie stosowanych hormonów.
Znając podejście mężczyzn do antykoncepcji mechanicznej, trzeba się zastanowić: czy statystyczny Kowalski będzie chciał taką pigułkę zażywać?
środa, 5 sierpnia 2015
Purpura kontra biel: spór o in vitro
22 lipca 2015 roku przejdzie do historii, jako dzień otwierający kościelną puszkę jadu i agresji. Przyjęcie ustawy o in vitro spowodowało wojnę między Kościołem a świeckimi władzami. Biskupi i księża obnażyli swoje "miłosierdzie i zrozumienie drugiego człowieka". Duchowni wyprzedzają się w oskarżaniu i obrażaniu tych, którzy opowiadają się za medycyną. I gdzie ta miłość do bliźniego?
Przedsłowie
Szanowny Czytelniku. Oddaję w Twoje ręce tekst, który podsumowuje dotychczasowy spór Kościoła i polityków w sprawie in vitro. Najwyższa pora, by społeczeństwo wyraziło swoje zdanie. Chcę tym artykułem zmobilizować Cię do zabrania głosu. Chcę obudzić w Tobie zainteresowanie sprawą, gniew i wściekłość, potrzebę wyrażenia własnego stanowiska. Komentuj, udostępniaj dalej lub krytykuj. Zawsze jednak szanuj drugiego.
Krucjata 2015
Z przerażeniem patrzę na Kościół w Polsce, który zaczyna mijać się z powołaniem. To chyba jedyna kolebka katolicyzmu w Europie, gdzie duchowni uzurpują sobie prawo do wszystkiego. Uważają, że mają zawsze rację, wszystko im wolno i tylko ich głos się liczy. Polski kościół, będący nowotworem katolicyzmu na świecie, zapomniał o swojej roli w społeczeństwie. Jeszcze chwila, a odłączymy się od Watykanu i wybierzemy własnego papieża.
Właśnie dzisiaj należy zatrzymać katolotransformację ustroju Rzeczypospolitej, która przybiera tempa. Biskupi już nie nauczają, nie są głosem moralności katolików, są apodyktycznymi dyktatorami. Narzucają swoje zdanie i wymuszają, by je respektować. Jeśli dzieje się inaczej, zrzucają fałszywe miłosierdzie, obrażają, plują jadem i przygniatają średniowiecznym respektem. Panowie w sukniach zapominają, że Polska nie jest krajem wyznaniowym.
I jeszcze jedno. Wiem przecież, że nie wszyscy duchowni są odmóżdżeni i zindoktrynowani. Ubolewam, że Ci mądrzy księża są uciszani i nie mogą stanowić promienia rozsądku.
Powstanie Warszawskie i in vitro
Już tytuł tego akapitu budzi wątpliwości w poczytalność autora. Nie jest to mój wymysł. Osobiście nie połączyłbym walk powstańców z techniką in vitro. Wspaniałomyslnością w tym temacie okazał się abp Jędrzejewski:
Jak berlińskie wystąpienie prezydenta RP podważyło prawdę historyczną o Powstaniu Warszawskim, tak ostatnio uchwalone przez polski parlament i podpisane przez prezydenta RP: tak zwana konwencja antyprzemocowa i ustawa o in vitro oraz przyjęta przez Sejm ustawa "o uzgodnieniu płci", mogą być uznane jako zdrada wobec tych wartości moralnych, dla których Powstanie w ogóle wybuchło.wyborcza.pl
Wysiłek walczących w 1944 roku został przysłonięty bieżącymi sprawami kraju. To obrzydliwe, by zdradą nazywać chęć leczenia niepłodności. Gorsząca jest postawa człowieka, który wykorzystuje rozlaną krew powstańców dla obudzenia nienawiści wobec in vitro. Czy Wy także sądzicie, że powstańcy skierowaliby przeciw nam ostrza za postęp w medycynie? Arcybiskup już mi odpowiedział:
(...) obecnie przychodzi do nas lewacka zaraza (...)wyborcza.pl
Katolickich przeciwników metody in vitro jest więcej, pisałem o nich tutaj: przeczytaj.
Księża to najlepsi hejterzy
Radio Maryja ma świetną nazwę, choć jeden wyraz należy podzielić na dwa. Rzeczywiście twarzą rozgłośni jest znany o. Rydzyk - skandalista i duchowny, któremu wszystko wolno.
To było półtorej godziny hejtu w Radiu Maryja. W tej katolickiej rozgłośni, pod nadzorem duchownych, wylała się fala bełkotu, za który prowadzący program ksiądz gorąco dziękował.. I tak to leciało w środku nocy z poniedziałku na wtorek na całą Polskę.(...) do rozmowy ze słuchaczami, tym razem na temat prezydenta Komorowskiego, włączył się o. Rydzyk. Porównał otoczenie Komorowskiego do otoczenia Hitlera. Obaj mieli zdeprawowanych doradców z tytułami profesorskimi. I tak to leciało w środku nocy z poniedziałku na wtorek na całą Polskę.polityka.pl
Jak rozumieć słowa duchownego, które porównują ludzi do pracowników Hitlera? Czy jest to katecheza miłości do bliźniego, nauka moralności czy apel o wzajemny szacunek? Odpowiedź jest jasna dla tych, którzy potrafią myśleć. Reszta stanie do walki na słowa i godnie będzie bronić prezesa rozgłośni.
Świętokradztwo
Kościół dziwi się i rozkłada ręce, kiedy wiernych ubywa w świątyniach. Statystyki są przerażające i jasno pokazują, że za kilka lat Polska upodobni się do Czech. Zaczniemy adaptować obiekty sakralne na hotele i muzea, bo nikt nie będzie przystawał do katolików. Dziwi Was ten stan rzeczy? Mnie nic nie dziwi. Ciągła postawa Kościoła jako straszaka, nieustanne nauki o grzechu i piekle odpychają. Nudne i pełne hipokryzji homilie o szatanie nie robią wrażenia - nudzą zebranych.
Rada Prawna Konferencji Episkopatu Polski, czyli purpurowi biskupi grzmią raz kolejny. Tym razem ograniczają dostęp do Eucharystii:
Kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim (...) A zatem, jeśli ktoś kto „świadomie i dobrowolnie opowiedział się przeciw godności człowieka przez głosowanie lub podpisanie ustawy legalizującej procedurę in vitro”, chciałby przystępować do Komunii świętej, powinien wcześniej – jak wskazuje dokument – „pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia”.episkopat.pl
Tak ostro reagują księża reprezentujący środowisko, które podważa niejednokrotnie własne communio przez akty homoseksualizmu, pedofilii, złamania celibatu lub obrażania innych. Są tylko ludźmi, którzy grzeszą? To dlaczego sypią obłudą i strachem z ambon? Czy właściciel sukni z czerwoną, fioletową lub czarną nitką jest świętszy z urzędu? Jak można grzechem nazywać walkę z niepłodnością. Czy grzechem są dzieci, te małe istoty? Czy podważeniem communio jest radość i miłość do dziecka?
6 sierpnia 2015 roku odbędzie się msza dziękczynna za kadencję prezydencką Bronisława Komorowskiego. To kolejna okazja, by najświętsi wskazali grzech innych - mówię tu o felietonie Tomasza Krzyżaka:
"Otóż prezydent, podpisując ustawę, popełnił grzech ciężki. Publicznie opowiedział się przeciwko nauczaniu Kościoła." Krzyżak dodał, że prezydent nie może zostać pominięty przy udzielaniu komunii, ale jeśli przyjmie ją nie idąc wcześniej do spowiedzi to popełni inny ciężki grzech - świętokradztwa.tokfm.pl
Eugenika
Jeśli szukacie powiązania między leczeniem niepłodności a eugeniką, z pomocą śpieszy bp Turzyński. Pewnie łapczywie wyczekuje awansu lub bardzo chciał przypodobać się kolegom, tymczasem "pojechał po bandzie":
Jeżeli człowiek zaczyna zarządzać naturą według swoich praw, to zaczyna niszczyć to, co jest wokół nas. To ustawa eugeniczna i skrajnie selektywna. Takich rzeczy nie powinniśmy nigdy robić. Przekroczyliśmy pewną granicę, po której będzie można łatwiej "bawić" się człowiekiem
pch24.pl
Wątpliwej jakości wypowiedź świadczy o zupełnym braku zrozumienia czym jest in vitro, a czym eugenika. Nie można łączyć tych dwóch pojęć i uważać, że są tożsame. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do książki Macieja Zaremby pt. "Higieniści. Z dziejów eugeniki", która ukazuje przewrotność myśli ludzkiej. Wskazana pozycja odpowiada na pytanie czym jest eugenika i pozwala zrozumieć, jak odległa jest od in vitro. Nie jest to lektura obowiązkowa, przecież część z nas zna oba pojęcia i wie jak duże różnice mają miejsce.
To czym jest to in vitro
Ze zniecierpliwieniem chciałoby się zapytać: to czym jest to cholerne in vitro? To dobra technika? O co tyle zachodu? Więc tutaj odpowiedziałem na czym polega zabieg: przeczytaj.
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Nie dotykaj HIV i nie całuj AIDS
1 grudnia to przynajmniej dwie sprawy: za sześć dni wypada Mikołaj oraz dziś, 1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień AIDS. I właśnie z tego powodu czytacie ten wpis. Skoro żyjemy w świecie, gdzie 4-latki są wyposażone w tablety i iPhony, należy się nam, dorosłym, porcja wiedzy o HIV/AIDS. Zgadzacie się?
Typowo...
Wiecie co? To strasznie typowe, że w daną rocznicę lub Światowy Dzień Czegoś mówimy właśnie o tym wydarzeniu czy problemie. Przypomina mi to trochę Wszystkich Świętych i szał cmentarzowania. Cały rok większość nagrobków stoi okryta kurzem, liśćmi i zeszłorocznym woskiem, a raz w roku zmieniają się w perełki - właśnie na 1 i 2 listopada. Jak w ciągu roku przez bramę cmentarza wejdzie siedmiu Amerykanów obok siebie, tak w Dzień Zaduszny nie przeciśnie się anorektyk. Ba! Zapałki tam nie wciśniesz.
Z drugiej strony, ta typowość ma sens. Bo skoro w ten dzień wszyscy będą trąbili o HIV i AIDS, to przeciętny wyjadacz chleba i telewizjomaniak coś zapamięta. Nie mówię o Was, bo jako Czytelnicy tego bloga należycie do elity. Nie dlatego, że czytanie Think Healthy, a dlatego że szukacie czegoś więcej.
Z górami, za lasami
W biblijnym Raju żył Adam z Ewą, później człowiek walczył z wylewami Nilu i dalej budował średniowieczne katedry.
Około 1959 roku pojawił się pierwszy przypadek, który zdiagnozosano jako zespół nabytego niedoboru odporności.
W latach 1983/1984 potknęliśmy się o wirusa HIV. Chociaż choroba isniała od wieków i pokoleń, rok ten był przełomowy, bo pozwolił na zidentyfikowanie sprawcy zespołu nabytego upośledzenia odporności.
Jak bywa to w nauce, nie do końca wiadomo kto odkrył wirusa HIV. Arbitralnie (a może i nie) za pionierów uznano zespół Luca Montagniera pracujący w Instytucie Pasteura. Sukces został powtórzony w 1934 roku przez Amerykanów: Roberta Gallo i wsp. (USA).
W 1986 roku we Francji wyizolowanu drugi typ wirusa HIV: HIV-2. Jest on wysoce podobny do tego, który atakuje mangaby szare - zachodnioafrykańskie małpy.
Odkrycie z 1983 roku musiało poczekać na światowe oklaski, bowiem dopiero w 2008 roku Montagnier i Barré-Sinoussi otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.
Małpia zaraza
Według obecnego stanu wiedzy, wirus HIV powstał w wyniku skrzyżowania szczepów atakujących szympansy - wirusa SIV. Rodzi się pytanie, na jakiej drodze wirus dostał się do organizmu człowieka. Małpa + człowiek? Nie wiem i nie będę roztrząsał tej kwestii, bo nie wnosi ona nic z punktu widzenia lekarza i pacjenta.
Połowa lat 80. i siła radzieckiej potęgi oskarżyła Amerykanów o wyhodowanie wirusa jako broni biologicznej. Same pracy miały przebiegać w laboratorium centrum badań nad "bronią-B" w Fort Detrick (Maryland). Jednym z najgłośniej krzyczących był niemiecki biochemik, Jokob Segal:
Kto byłby tym zainteresowany? Oczywiście armia. W 1977 r. przy centralnym laboratorium Pentagonu powstała specjalna jednostka. Rok później pojawiły się pierwsze przypadki AIDS w Stanach Zjednoczonych - w Nowym Jorku. Jak to się dokładnie stało i jak wirus zdołał uciec z tak sekretnego laboratorium? To jasne. Każdy wie, że w Ameryce do testów wojskowych wykorzystuje się skazańców. Obiecuje im się wolność, jeśli przeżyją badania.
Dopiero upadek ZSRR pozwolił na złamanie polityki dezinformacji i ogłupiania połowy świata.
Nasza wiedza nadal pozostawia wiele do życzenia:
Sondaż przeprowadzony w 2005 r. wśród Afroamerykanów ujawniał, że połowa z nich wierzyła, że HIV to wytwór człowieka, zaś 25 procent uznawało amerykański rząd za jego "producenta".onet.pl - strefa tajemnic
Lek na HIV?
Marzeniem lekarzy i naukowców jest odkrycie skutecznego leku blokującego wirusa HIV. Obecne terapie są skuteczne i pozwalają znacznie wydłużyć życie i podnieść jego jakość. Nie eiliminują jednak w 100% HIV. W marcu 2013 roku amerykańscy lekarze ogłosili, że udało im się wyleczyć dziecko zakażone wirusem HIV. Po 10 miesiącach terapii u dziecka nie wykryto wirusa. Niestety, w lipcu 2014 roku wirus pojawił się ponownie w ciele dziecka.
Nie dotykaj HIV!
Zachowania osób, które kompletnie nic nie wiedzą o HIV czy AIDS są irytujące, ale i śmieszne zarazem. Choć czasami sprawiają przykrość chorej osobie, ośmieszają atakującego. Dlatego już dzisiaj trzeba złamać kilka mitów:
NIE DOTYKA CHOREGO NA HIV - bo co? Najpewniej dlatego, że można się zarazić. Więc może zachować bezpieczny dystans, np. 1 metra i nie podchodzić do delikwenta. Hmm, najlepiej to zostać w domu i siedzieć przed TV na starej kanapie. Zakażenie przenoszone jest drogą krwi: matka-płód, stosunek seksualny, bezpośredni kontakt krew-krew.
KOMAR PRZENOSI WIRUSA - nieprawda. Badania naukowe nie wykazały, aby komar stanowił wektor dla HIV.
MASZ HIV? JESTEŚ HOMO LUB ĆPASZ - i takie zarzuty można usłyszeć. Otóż nie, HIV nie jest wyznacznikiem orientacji seksualnej i nie musi oznaczać, że ktoś przyjmuje środku odurzające. Zachorować mogą wszyscy, bez wyjątku.
środa, 14 maja 2014
Jak to jest z tą płcią?
Ostatnie miesiące to prawdziwa rewolucja dla powszechnego wyobrażenia płci człowieka. Jak to się dzieje, że dzielimy ludzi na kobiety i mężczyzn? Przedstawię kilka faktów, które zgodne są z naukami przyrodniczymi. Resztę, czyli budowanie własnej opinii, pozostawię już wam.
Co to jest płeć?
Zadam bardzo proste pytanie: co to jest płeć? Nie interesuje mnie podział na kobiety i mężczyzn, a istota tego pojęcia. Zatem, czym jest płeć? Jest to pojęcie bardzo szerokie, które określa zespół cech genetycznych i fenotypowych oraz zachowanie organizmu. Wymienione składowe wymuszają zróżnicowanie i podział osobników na płeć żeńską i męską.
W zależności od przyjętego kryterium, możemy wyróżnić kilka rodzajów płci:
a) płeć chromosomalną (genetyczną) - jest ona warunkowana obecnością określonych chromosomów płci: u kobiet XX, a u mężczyzn XY,
b) płeć gonadalną, która zależy od wewnętrznych narządów rozrodczych,
c) płeć genitalną warunkowaną zewnętrznymi narządami rozrodczymi,
d) płeć psychiczną, a więc własne poczucie płci
e) oraz płeć metrykalną.
Z pewnością istnieją bardziej rozbudowane podziały od tego, który zaprezentowałem. Nie chcę jednak mnożyć klasyfikacji, a skupić się na istocie sprawy. Na potrzeby tego artykułu, ważna będzie płeć genetyczna i fenotypowa (gonadalna, genitalna). Rodzaje te w prosty i udowodniony sposób zależą od biologii organizmu człowieka.
Zapłodnienie
Aby powstał nowy organizm, muszą połączyć się dwie komórki rozrodcze: plemnik i komórka jajowa. Fuzja obu komórek pozwala na skompletowanie pełnej informacji genetycznej, swoistej instrukcji dla "złożenia" nowego osobnika.
Informacja genetyczna zawarta jest w strukturze DNA (kwasu deoksyrybonukleinowego). Jednak każda cząsteczka ma długość ok. 2 metrów! Jak to możliwe, że tak ogromny twór upakowany jest w mikroskopowej wielkości komórce? Natura stworzyła własny program do kompresji informacji (pierwotna wersja programu WinRAR), a stanowią go chromosomy.
Mówiąc o płci, musimy wspomnieć o chromosomie X i chromosomie Y. Rozwijający się zarodek posiada dwa chromosomy płci: albo XX (organizm żeński), albo XY (organizm męski. Każda pojedyncza kopia X i Y przekazywana jest losowo przez komórkę jajową i plemnik. Tak oto powstaje płeć chromosomowa.
Chromosomy i geny
Jak to się dzieje, że dwa chromosomy X dają organizm żeński, a XY męski? Zagadka tkwi w budowie tych struktur. Zawierają one specjalne geny, które odpowiadają za powstawanie konkretnych narządów płciowych. Jeśli komórki zawierają XX, aktywowane są mechanizmy rozwoju narządów rozrodczych żeńskich. Dzieje się to na drodze reakcji biochemicznych i poprzez aktywność danych hormonów. Podobnie rozwijają się narządy męskie. Płeć fenotypowa jest gotowa.
Hormony wpływają także na wiele innych etapów rozwoju. Warunkują rozwój cech charakterystycznych dla płci (owłosienie, wysokość głosu) i wpływają na zachowanie organizmu. Książkowym przykładem jest testosteron i jego pochodne, które odpowiadają za typowo samcze zachowanie (pewien stopień agresji, walka i ochrona podopiecznych).
Przedstawione informacje mogą być trudne w zrozumieniu. Spójrz na zamieszczony schemat, który graficznie oddaje opisane zdarzenia.*
* opis i schemat są uproszczeniem zachodzących procesów
GENDER
Jesteśmy w domu. Teraz mogę skomentować ruch Gender. Na początku podam jego definicję, którą znalazłem na Wikipedii:
Gender (ang. gender, czyt. dżender), inne określenia to: płeć kulturowa, płeć psychiczna, płeć społeczna, płeć społeczno-kulturowa, tożsamość płciowa – jest to suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji, nie wynikających bezpośrednio z biologicznych różnic w budowie ciała pomiędzy płciami, czyli dymorfizmu płciowego.
W przedstawionej definicji podkreśliłem istotne zdanie. Otóż, postuluje się, że zachowanie organizmu nie jest warunkowane cechami biologicznymi i dymorfizmem płciowym. W zgodzie z dostępnymi źródłami naukowymi, nie mogę się z tym zgodzić. Jak podałem wcześniej, hormony wpływają na charakterystyczne zachowanie osobnika. Jest to szczególnie wyrażone u mężczyzn (samców). Informacja o hormonach zawarta jest w genach. Geny to elementy składowe chromosomów. Zatem dymorfizm płciowy wynikający z obecności XX lub XY wpływa na zachowanie pierwotne danego osobnika.
Na potrzeby tego artykułu, pozwolę sobie na następujący przykład. Zamknijmy w pomieszczeniu dziecko płci męskiej i żeńskiej (oczywiście mają dostęp do żywności, wody itd.). Jeśli płeć nie wynika z dymorfizmu płciowego a z obycia społecznego, po kilku latach separacji, dwoje dzieci powinno zachowywać się tak samo. Powinny być one identyczne pod względem cech osobowości i roli pełnionej w środowisku. Tak jednak nie będzie. Wpływ hormonów ujawni zachowania pierwotne (zwierzęce), na drodze których organizm męski będzie przejawiał cechy typowo samcze.
Manipulowanie płcią
Jak już jasno przedstawiłem, rodzące się dziecko nie jest masą bezpłciowych komórek, uformowanych na kształt człowieka. Noworodek to organizm o zdefiniowanej biologicznie płci. Inną kwestią jest fakt, że możemy wpływać na poczucie własnej płci. I tutaj można zastosować hasła Gender. Wychowanie czy przystosowanie do danej roli w społeczeństwie może zmienić postrzeganie własnej płci. Rozwinięcie tego tematu wymaga przedstawienia własnych poglądów, a tego chcę uniknąć.
Ze skrajności w skrajność
Podchodząc do każdej sprawy należy zachować zdrowy rozsądek, podobnie w tej materii. Niestety, jak zauważyłem, nie jest to proste. Wszystko co nowe i zaskakujące, nowoczesne i rewolucyjne, jest dla Polaków jak przekleństwo. Rzesza ludzi łączy Gender z pewnymi mniejszościami, zarzuca trend seksualizacji dzieci, wspomina antychrysta i przywołuje Apokalipsę.
Naturalnie szukamy autorytetów, które umacniają nas w obranym poglądzie. Niestety, autorytety bywają marne lub bardzo marne. Przykład? Wypowiedzi profesor Pawłowicz, które są dla mnie średniowiecznym bełkotem pijanego mieszczanina. Nie czuję personalnego urazu do tej Pani, czuję niesmak i brak szacunku, gdy czytam jej wypowiedzi odnośnie omawianego tematu. Oto przykłady:
Jeśli płeć nie ma znaczenia, to w takim razie mogą wystąpić również związki między ludźmi a zwierzętami.
Skoro płeć nie ma znaczenia, to natychmiast znikają nam wszystkie konieczne instytucje, które organizowały życie człowieka.
Parlamentarzystka dodaje, że przez ideologię gender społeczeństwo gubi się w swoich rolach, „unika pracy i nie ma nikogo poza swoimi wyuzdanymi poglądami, a to powoduje choroby psychiczne”.












